poniedziałek, 28 października 2013

Powracam, recenzuję i nadrabiam zaległości

Trochę czasu nie byłam aktywna na blogu. Rozpoczęłam studia, które zabierają mi większość czasu i musiałam załatwić wszystkie dokumenty potrzebne do stypendium. Teraz sytuacja się trochę ustabilizowała. Dokumenty załatwione, pozostaje czekać na decyzje. Na studiach też powinnam mieć trochę więcej luzu, ponieważ już od początku zgłaszałam się do prezentacji i do końca semestru z niektórych przedmiotów mam to już z głowy.
Bloga mogłabym usunąć lub w ogóle tu nie powracać, ale pisanie dawało mi wiele przyjemności, dlatego postanowiłam tego nie porzucić. Najbliższe posty będą dotyczyły głównie recenzji produktów ze współprac, ponieważ trochę to zaniedbałam.




http://3.bp.blogspot.com/-l4b6JdGn8eM/UkNeD8CJnPI/AAAAAAAAB8g/WkVaO_XaWPQ/s1600/eveline_logo.png

Strona:
>>KLIK<<

Facebook:

Biała, plastikowa butelka z dozownikiem o pojemności 350ml. Dozownik zapewnia wygodną aplikację balsamu.

Kremowy balsam do ciała, dość gęsty, zaś po kontakcie z ciepłą skórą gładko i płynnie się rozprowadza. Niewielka ilość wystarczy na idealne pokrycie skóry, dzięki czemu balsam jest wydajny. Balsam szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu.
Na pewno polubiłam ten balsam za opakowanie, a dokładniej za pompkę, która bardzo ułatwia i uprzyjemnia aplikację. Na plus jest również działanie balsamu. Skóra jest miękka, sprężysta i nawilżona. Balsam szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze oraz nie wywołuje podrażnień.  
Zapach: jedni krytykują, drudzy chwalą ja raczej mam do niego neutralne podejście skierowane bardziej w stronę krytyki. Zapach jest świeży, dość ładny, ale to nie jest 'mój' zapach, a kupując kosmetyki zawsze kieruję się zapachem i ten niestety mnie męczy. Używałam go tylko na nogi, ponieważ z tej części ciała był najmniej wyczuwalny dla mojego nosa. Natomiast mojej mamie jak najbardziej się podobał. Cena: za 350ml zapłacimy ok. 15zł.

Plusy:
+nawilżenie
+opakowanie z pompką
+wydajność 
+nie podrażnia

Minusy:
-jak dla mnie zapach

Ocena: 4/5


sobota, 28 września 2013

Współpraca - EVELINE

Ostatnio nawiązałam współpracę z:

Strona:

Facebook:

Do testów otrzymałam:
1. Zmywacz do paznokci 3w1 
Bezacetonowy
 2. Podkład kryjąco - matujący Art Scenic
Double Cover

3. Kremowy balsam do ciała SOS
bioHyaluron4D

 4. Pomadka ultra-nawilżająca 
Aqua Platinum - 467
5. Luksusowa trwała szminka 3w1 
Colour Celebrities - 634

Jak Wam się podoba moja paczuszka?
Ja jestem z niej zadowolona, a w szczególności z balsamu do ciała, 
zmywacza do paznokci oraz szminki :)

Dziękuję firmie Eveline za chęć nawiązania 
współpracy z moim blogiem :)

czwartek, 26 września 2013

Współpraca - ProBody

Niecały miesiąc temu nawiązałam pewną współpracę. Na przesyłkę czekałam dość długo i myślałam, że się nie doczekam, więc wczoraj napisałam do firmy wiadomość czy produkty zostaną wysłane.
Odpowiedzi nie zdążyłam otrzymać, bo około godzinę po wysłaniu wiadomości przyszła do mnie paczuszka co było bardzo miłym zaskoczeniem :)
Szkoda, że zawsze tak nie jest :)

Współpracę nawiązałam z:
Strona:

Facebook:

Do testów otrzymałam dwa chlebki o wysokiej zawartości białka, a obniżonej zawartości węglowodanów. Ze składnikami pełnoziarnistymi i nasionami
  Kilka słów na temat pieczywa ProBody:
- ProBody zawiera około 90% mniej węglowodanów i około 300% więcej białka niż zwykłe chleby mieszane.
- ProBody - pieczywo o niskim indeksie glikemicznym – 33,5!
- Dzięki temu ProBody pasuje do niskowęglowodanowego sposobu odżywiania się i innych porównywalnych planów  żywienia.
- Świetnie sprawdza się także w uzupełnieniu diety diabetyków! Dzięki tak niskiemu IG pieczywo ProBody jest wolno przyswajalne i stężenie glukozy we krwi wzrasta stopniowo – ułatwia to kontrolę poziomu cukru we krwi!
- Smaczny chleb, długo zachowujący świeżość!
- Doskonałe pieczywo na tosty o świetnym smaku!

 Chlebki otrzymałam wczoraj i tego samego dnia zostały zjedzone :)
Jeden zjadłam ja z rodziną, zaś drugi powędrował do rodziny mojego chłopaka :)

Recenzja wkrótce :)

wtorek, 24 września 2013

Błyszczyk do ust SuperGloss - QUIZ COSMETICS

Dziś przychodzę do Was z recenzją błyszczyka do ust, który otrzymałam w ramach współpracy z :
Sklep online:

Facebook:
 Opis producenta:
To nawilżający błyszczyk zapewniający ustom uwodzicielski kolor i subtelne świetliste refleksy. Nowatorska technologia oparta na kryształowych mikrocząsteczkach sprawia, że błyszczyk wyjątkowo intensywnie odbija cząsteczki światła pozostawiając na ustach świetlistą powłokę.
Specjalna formuła zapobiega sklejaniu się ust, a przepiękny zapach świeżych owoców potęguje przyjemność aplikacji.
Kompleks witamin A, E, C: 
- chroni  usta przed wysuszaniem
- pobudza produkcję kolagenu Moja opinia:
Gdy tylko otworzyłam kopertę od razu spodobał mi się kolor błyszczyka. Lubię wszelkiego rodzaju róże na ustach, no oprócz tych bardzo jasnych ;) Oprócz koloru przy wyborze błyszczyka bardzo ważny jest dla mnie zapach. Czy błyszczyk supergloss mnie zadowolił swoim zapachem? Jak najbardziej, jest słodki, cukierkowy, bardzo przyjemny. Po nałożeniu na usta - wyczuwalny. Opakowanie jest przezroczyste, dzięki czemu widzimy ile produktu zostało. Aplikator to mała gąbeczka, która dozuje odpowiednią ilość błyszczyka, nie za dużą, nie za mała. Wystarczy jedno, maksimum dwa pociągnięcia, aby usta były ładnie i równomiernie pokryte. W moim przypadku kolor na ustach jest mniej intensywny niż w opakowaniu, ale zależy to także od naszego naturalnego koloru ust. Błyszczyk na ustach wygląda naturalnie, ładnie połyskuje, ale nie jest to tandetny połysk. Niestety wśród wielu plusów znalazłam jeden minus, a mianowicie usta po pomalowaniu kleją się, co nie jest komfortowym uczuciem.
Plusy:
+kolor
+zapach
+połysk
+przezroczyste opakowanie
+pojemność
+cena (6,04zł)
+wydajność
+wygodny aplikator

Minusy:
-usta się kleją
Dziękuję firmie Quiz Cosmetics za możliwość przetestowania błyszczyka.
Już wkrótce kolejne recenzje produktów ze współpracy :)

poniedziałek, 23 września 2013

Przesyłka

W ostatnich dniach moja aktywność na blogu bardzo spadła. Przyczyną takiej sytuacji jest jesienne przeziębienie, które nie pozwala mi długo siedzieć przy komputerze. Najgorszy jest ból głowy, to on psuje mi plany. Dodatkowo moja siostra także jest chora i nie będzie chodzić do szkoły, więc dostęp do komputera będę miała ograniczony. Wkrótce postaram się nadrobić zaległości :)
Dziś szybki post na temat tego co dostałam w tamtym tygodniu, a jest tego niewiele, bo tylko jedna przesyłka. Ostatnio listonosz omija mój dom :P

Przesyłka jaką otrzymałam była od firmy Perlux.
W kopercie znalazłam:
2x kapsułki piorące do białego
2x kapsułki piorące do koloru
teczka
informator
ankieta 
  Jeśli i Wy chcecie otrzymać te próbki, napiszcie prośbę korzystając z formularza kontaktowego >>KLIK<<

czwartek, 19 września 2013

Recenzja suplementu diety - Cynk - COLFARM

 Testowaniem tego suplementu zajęła się moja siostra.
Jeśli chcecie poznać jej opinie oraz efekty zapraszam do przeczytania recenzji :)


http://1.bp.blogspot.com/-p9jn_ysutjo/UhYzj3E1N0I/AAAAAAAABN0/LYIT4LZj_sk/s250/217806_314616148634064_10892560_n.jpg 

Strona producenta 

Fanpage na Facebooku
 
 Opis:
Skład:

 Zawartość:
Kartonowe opakowanie zawiera 30 tabletek.
Opinia:
Moja siostra wzięła już prawie całe opakowanie tabletek. Cynk najkorzystniej wpłynął na jej włosy, które przestały aż tak intensywnie wypadać. Dodatkowo są przyjemniejsze w dotyku oraz nabrały blasku. Czy ten suplement wpłynął pozytywnie na jej skórę? Jeśli to jego zasługa to jak najbardziej. Moja siostra miała na nogach krosteczki, które wyglądały jak uczulenie na jakiś kosmetyk. Po jego odstawieniu one wciąż nie znikały, natomiast odkąd bierze Cynk problem zniknął i jak na razie nie powrócił. Produkt pozytywnie wpłynął także na odporność organizmu. Pogoda za oknem sprzyja przeziębieniom, na które moja siostra co roku w tym okresie była podatna, a w tym roku jest zdrowa jak ryba :)
Suplement ten możemy kupić w cenie ok. 6-7zł. 
Nie wiem czy efekty kuracji będą długotrwałe i się utrzymają po odstawieniu Cynku, ale mam nadzieję, że tak :)

Plusy:
+wzmacnia włosy
+uzupełnia braki biopierwiastków i witamin
+zdrowa skóra
+poprawa odporności
+30 dniowa kuracja
+cena

Minusy:
-brak

Ocena : 5/5 
(Fakt, iż otrzymałam produkt do testowania nie wpłynął na moją opinię.)


Razem z siostrą polecam Wam wypróbowanie tego suplementu :)

środa, 18 września 2013

Przesyłka :)

Dziś otrzymałam jedną przesyłkę, nie jest świetna, ale lepsze to niż nic :P Zwłaszcza, że listonosz nie odwiedza mnie już od ponad tygodnia :( Mam nadzieję, że wkrótce nadrobi zaległości ;)
 
Dostałam cieniutki notesik i podkładkę pod mysz.

A jak w Was z przesyłkami? :)

poniedziałek, 16 września 2013

Współpraca - BEER FINGERS

Dzisiaj odwiedził mnie kurier dostarczając mi bardzo smaczną przesyłkę, którą otrzymałam w ramach współpracy z:
 
Strona producenta:
 
Facebook:

Moja paczka po otwarciu prezentowała się tak:

 Otrzymałam 23 paczki podwójnych paluszków:

W polewie - 8szt
 
Z sezamem - 9szt
 
Solone - 6szt

Paluszki już wypróbowałam, a także podzieliłam się nimi z bliskimi, którzy pomogą mi je ocenić. 
Recenzja pojawi się wkrótce :)

Dziękuję firmie Beer Fingers za możliwość przetestowania podwójnych paluszków :)

Lirene - Krem zmieniający się we fluid 02

Dziś chciałabym Wam przedstawić kolejny produkt z Paczki Nowości, a jest nim:
 Lirene
Magic make-up
Krem zmieniający się we fluid
Produkt ten tylko Wam przedstawię i napiszę kilka słów o nim, ponieważ nie mogłam go dokładnie przetestować, gdyż kolor (02 naturalny) okazał się dla mnie za ciemny. 
  Jeśli jesteście ciekawe całej zawartości paczki to zapraszam TU.
 

Połączenie skuteczności kremu i fluidu w jednym produkcie! 
1. Nawilżający krem na bazie wygładzającego ekstraktu z błękitnej algi i poprawiającej elastyczność skóry wit. E, skrywa setki mikrokapsułek, w których zamknięte są koloryzujące pigmenty. Podczas aplikacji kremu kapsułki uwalniają pigmenty, magicznie zmieniając go we fluid dopasowujący się do naturalnego odcienia skóry. 
2. Fluid wykazuje właściwości matujące i rozświetlające, a dodatkowy opalizujący efekt doskonale poprawia koloryt skóry w każdym świetle. Magiczne pigmenty koloryzujące, zamknięte w kapsułkach, uwalniają się podczas aplikacji, zmieniając krem we fluid. Lekka konsystencja sprawia, że krem wtapia się w skórę, dopasowując do każdego typu cery.
Czarna, miękka tubka o pojemności 30ml. Z wyglądu bardziej przypomina mi jakieś serum, np. pod oczy niż krem/podkład. Plusem jest korek, na którym możemy postawić tubkę, zaś minusem treść jaką znajdziemy, a raczej nie znajdziemy na tej tubce. Wszelkie informacje o produkcie zawarte są na papierowym kartoniku, który często po otwarciu produktu ląduje w koszu. Na tubce napisane jest tylko co to jest, jakiej firmy i jaki ma odcień :P

piątek, 13 września 2013

Tusz do rzęs Rimmel Scandaleyes Curve ! Alert

Dziś przedstawię Wam tusz, który nie zachwycił mnie już po otwarciu mojej Paczki Nowości. Co dokładnie mnie w nim nie zadowoliło dowiecie się czytając recenzję.
 Jeśli jesteście ciekawe całej zawartości paczki to zapraszam TU.

Rimmel 
Scandaleyes
Curve ! Alert 
 Powyższe zdjęcie pochodzi ze strony rossnet.pl

Opis:
Nasza największa, najbardziej zakręcona szczoteczka wprawi Twoje rzęsy w stan gotowości! Specjalna szczoteczka pozwala uchwycić całą linię rzęs, malując i podnosząc każdą pojedynczą rzęsę. Specjalna formuła (Triple collagen + keratin) wzmacnia najcieńsze i najsłabsze rzęsy. Podkręcony Alarm! 12x pogrubione rzęsy i 70% bardziej podkręcone!
Opakowanie:
Ładnie wyprofilowane, plastikowe czarne opakowanie z pomarańczowymi napisami i znakiem Rimmela na górze. Tusz wygodnie trzyma się w dłoni, ale jeśli go położymy to niestety sturla się. Szczoteczka jest duża, gruba i zakręcona, tak jak zapewnia producent.
Moja opinia:
Po otwarciu opakowania już wiedziałam, że nie polubię się z tym tuszem. Przyzwyczajona jestem do cienkich silikonowych szczoteczek i dla mnie w tym tuszu szczoteczka jest ogromna. Postanowiłam dać mu szansę i pomalowałam rzęsy. W moim przypadku malowanie nie było przyjemnością, ponieważ nie potrafię operować tak dużą szczoteczką. Malowanie zajęło mi trochę czasu, ponieważ nie chciałam się rozmazać ale i tak nie uniknęłam tego. Ciężko mi było pomalować dolne rzęsy, jak i te w kąciku oka. Końcowy efekt nie jest, aż taki zły, ale też nie zadowala mnie do końca. Rzęsy na pewno są wydłużone i pogrubione, ale aby osiągnąć taki efekt musiałam się napracować.
Plusy:
+ładne opakowanie
+wydłuża i pogrubia
+otwiera oko

Neutral:
Podczas malowania może sklejać rzęsy i rozmazywać się


Minusy:
-duża i gruba szczoteczka
-cena (29,99zł)

Ocena: 3/5
Czy kupię ponownie?
Na pewno nie. Przyzwyczajona jestem do szczoteczek silikonowych i odkąd zaczęłam się malować tylko takich używam, dlatego też nie nie umiem malować się tak dużą, 'włochatą' szczoteczką. 
Osoby, które używają tuszy z takim rodzajem szczoteczki mogą być zadowolone, zwłaszcza, że jest sporo pozytywnych opinii na jego temat.